• Wpisów:587
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 14:18
  • Licznik odwiedzin:32 935 / 2171 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Nie wiem czy ktoś jeszcze mnie obserwuję lub zagląda na tego bloga, ale z dzisiejszym dniem przenoszę się tutaj: http://pandainshock.blogspot.com/
 

 
Dawno mnie tutaj nie było, ale w końcu czas się pojawić. Wakacje się skończyły, zaczął się rok szkolny i jak dla mnie zaczyna się okres gdzie podejmuję już jedną z pierwszych ważniejszych decyzji w życiu.

Może zamiast się długo rozpisywać, co zrobię później lub jutro, napiszę na razie co w skrócie u mnie.

Dzisiejszy dzień jakoś fajnie mi mija. Mimo, że na początek dnia miałem 2 WF z klasą której nie lubię to się nie załamałem. Dziwne jest dla mnie to, że mi się nawet trochę spodobało. Na pierwszym WF "graliśmy" w piłkę na boisku przy hali. Szczerze mówiąc to ja siedziałem na ławce bo nie lubię grać w nogę i właśnie dlatego słowo graliśmy wziąłem w cudzysłów. Na drugiej godzinie zaczęły się zajęcia z praktykantem. Mieliśmy grać w koszykówkę, ale zaczęło się dość dziwnie, od bardzo przeróżnych rozgrzewek, poprzez przypomnienie sobie dwutaktu i różne kombinacje innych rzeczy związanych ze sportem wplecione w dwutakt. Geografia i uzupełnianie pracy domowej z biologii. W sumie poza robieniem notatek na geografii i odrabianiem pracy domowej z biologii nic nie robiłem. Później nadeszła biologia, pani nie sprawdzała pracy domowej co jest dziwne. Tutaj też jak na razie nic nadzwyczajnego prócz pisania notatek. Na chemii mamy chemię organiczną i omawiamy cukry, dziś mieliśmy rysowanie modeli cukrów. Metodą Fischera rysuj się je jeszcze prosto, schody zaczynają się gdy trzeba narysować to za pomocą metody Hawortha. Na początku wydawało się to dla mnie trudne, jednak z czasem tłumaczenia pani na lekcji wszystko zrozumiałem. Muszę przyznać, że moja pani dobrze tłumaczy, ale trzeba lubić i rozumieć chemię żeby teraz niektóre rzeczy pojąć. Na końcu kochany przeze mnie język polski. Przyznam, że w tym roku nie miałem słabego początku z tym przedmiotem. Jak na razie idzie mi dobrze i mam nadzieję, że tak pozostanie. Po powrocie ze szkoły pokłóciłem się z babcia i dalej jestem na nią trochę obrażony. Dziś popołudni miałem pierwszy dodatkowy angielski w tym roku szkolnym, ale zastanawiam się czy nie zmienić szkółki języka. Wiem, że to jak się uczę wymaga też trochę więcej ode mnie, ale muszę przez dzisiejszą noc przemyśleć czy iść gdzie indziej, bo jutro muszę dać odpowiedź co jest najgorsze.

To tak jak zawsze czas na trochę muzyki.

Na początek zespół dobrze mam nadzieję już dla większości znany, ale w trochę starszym utworze. Jestem Wonderful i cieszę się z każdego dobra które przydarza się tym dziewczynom ^_^


Gdy dziś z rana usłyszałem tą piosenkę od razu się w niej zakochałem. Pozwolono w końcu dla Soyou na karierę solową? Mam nadzieję, że tak. Jeżeli Hyorin i Bora mają swoją sub grupę w SISTAR to czemu Soyou ma nie spróbować jako solistka. Mi osobiście podoba się ta piosenka jak i nowy nabytek Starship Enterteiment.


Kolejna piosenka należy do zespołu, który bardzo, ale to bardzo lubię. Nie jestem fanem, ale może coś na wzór fanboya. Na tą piosenkę ostatnio mam dość sporą fazę.


No i na koniec jeden chyba z lepszych debiutów tego roku. Osobiście lubię tą piosenkę jak i Hate You, gdyż debiutanckiej nie znam. Sam teledysk przypomina mi czasami motywy z teledysku Wonder Girls - Tell Me.


No i to chyba na tyle ^_^

Jutro postaram się dodać coś z moich wakacji i coś jeszcze. Miałem nadzieję, że napiszę to szybciej, ale jednak. Teraz lecę spać bo jutro czeka mnie ciężki dzień.
 

 
Tak wiem miałem pisać, ale są wakacje i jakoś mi nie wychodzi to zbytnio. Miałem zacząć się w końcu uczyć do matury, ale udało mi się tylko przejrzeć książkę od biologii i ustalić jak po kolei będę się z niej uczyć.

Wakacje są więc ja w swoje życie wprowadziłem terapię odchudzającą. Ogółem zacząłem jeść trochę mniej i wprowadziłem też ćwiczenia bo wiadomo sama dieta efektów nie przyniesie, a głodzenie się jest nadzwyczaj głupie. Ćwiczenia jakie wykonuję to trening przygotowany przez jedną z najlepszych trenerek fitness Ewę Chodakowską. Wykonuję program nazwany "skalpel" jest to jeden z jej najbardziej wymagających treningów, ale dzięki niemu jak codziennie będę ćwiczyć szybko zobaczę efekty.

Jeśli ktoś by chciał się zmierzyć ze "skalpelem" to proszę:


Ja po tym treningu jestem zapocony a do tego dochodzą jeszcze hantle.

Wakacje mijają jak zawsze niezwykle nudno. Czasami wyjdę ze znajomymi na spacer lub coś. Raz na jakiś czas jestem też zapraszany na imprezy typu 18-nastka, bilard lub coś podobnego.

Pod koniec lipca wyjeżdżam z rodziną do Chorwacji na ok. 2 tygodnie. Mam nadzieję, że będzie to dobrze spędzony czas. Mam również nadziej, że się tam nie opalę, gdyż nie chcę się w te wakacje w ogóle opalić.

To chyba na tyle jak na razie ode mnie.

To teraz jak zawsze kilka piosenek.
Jakoś nie chce mi się ich opisywać, ale tak trochę opisują mój wczorajszy dzień i humor.





Do zobaczenia w kolejnej notce ^_^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Świat bez muzyki jest nudny, a ja już dawno nic Wam nie proponowałem z muzyki. Och zły ja dziś musi się to zmienić

Na początek jedna z moich solowych ulubienic Younha. Jest to jej piękna piosenka, jak dla mnie każda w sumie, którą nagrała wraz z Tablo.


Kolejna piosenka jest w wykonaniu pani Lim Kim. Jest to zarazem jej debiutancka piosenka w świecie muzyki.


Dziewczyny z After School powracając z pełnym mini albumem pokazały klasę. Uwielbiam wszystkie piosenki z tego mini albumu, ale ostatnio nie mogę przestać słuchać akurat tej.


No i na koniec mój taki mały klasyk. Jedyni mężczyźni na tej liście czyli Epik High wraz z Younhą.


To na tyle.

A teraz lecę do łóżka dobranoc wszystkim ^_^
 

 
Wakacje wakacjami, ale matura sama się nie zda. Tak wiem może się teraz śmiejecie przed monitorami ze mnie, ale ja uważam, że nauka do matury przez wakacje to dobry pomysł. W końcu później w 3 klasie już nie nadrobię materiału na maturę. Będę zajęty chodzeniem wtedy na dodatkowe zajęcia i nauką do szkoły. Może udam i się powtarzać też w roku szkolnym, ale tego jestem już mniej pewien.

Wakacji nie będę spędzał tylko na nauce, ale również na imprezowaniu bo w końcu od tego są. Pierwsza impreza już 3 lipca, a jest to 18-nastka sióstr bliźniaczek. Mam nadzieję, że wakacje będą udane w różne atrakcje.

Wakacje to nie tylko nauka i imprezy, wakacje to też wyjazdy. Moi rodzice w tym roku wymyślili, że pojedziemy całą rodziną do Chorwacji. W sumie się cieszę bo z jednej strony jest tam ciepło i będzie można odpocząć, ale będę też tęsknić za przyjaciółmi.

W wakacje postaram się również spędzać czas z przyjaciółmi i znajomymi. Nie można w końcu zamknąć się w domu i czekać na zaproszenia na imprezy i jakieś wyjazdy. Mam nadzieję, że dobrze z nimi spędzę czas i wzmocnie więzy przyjaźni.
  • awatar PandoraHearts: ja tez zamierzam się uczyć w wakacje do matury, więc nic w tym dziwnego ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
To teraz czas napisać coś od siebie i jak mi mijały ostatnie dni. Przyznam, że czerwiec do dnia 21.06 był jeszcze pełen nauki. 21 czerwca miały być wystawione już oceny a w tym tygodniu pani z polskiego w środę zrobiła nam sprawdzian. Udało mi się jakoś wywalczyć oceny i do 3 klasy zdałem bez żadnych dwój, ale niestety większość moich ocen to są tróje.

Dzień 23.06 zaliczam do dni od kiedy interesuję się Azją. Mogę przyznać, że wtedy zacząłem dokładnie się interesować Japonią i Chinami. Pomimo moich zainteresowań kryłem się z tym przez dłuższy czas. Przez ten czas kiedy interesowałem się Chinami i Japonią doszedł do tego Tajwan, a teraz już prawie rok również Koreą. Tak głęboko poświęciłem się Azji dobre 7 lat temu, ale teraz przez k-music porzuciłem wielu wspaniałych muzyków z innych krajów jakich znałem. Największą przyczyną czemu zainteresowałem się Azją były chyba anime i mangi.

Ostatni tydzień szkoły przyznam, że spędziłem w szkole. W poniedziałek ja wraz z 3 osobami z klasy pojawiliśmy się w szkole dla śmiechu. Na historii oglądnęliśmy sobie film o Leninie, a na biologii było spotkanie z osobami które w roku 1963, 1964 i 1965 pisały matury. We wtorek nie chciało się nikomu pojawić w szkole. Środa i czwartek były dniami sportu w szkole. Pojawiłem się w te dwa dni w szkole. Przyznam, że była bardzo miła i fajna zabawa. W czwartek odbył się również mecz piłki siatkowej pomiędzy nauczycielami a uczniami. Wydawało by się, że to nauczyciele powinni wygrać, gdyż wygrali 1 set, w 2 przegrali o włos, a w time breaku zawalili całość. Widać tutaj, że to czy jesteś mężczyzną czy kobietą, uczysz WF czy jesteś uczniem nie ma znaczenia, ponieważ każda ze stron może wygrać. Nadszedł w końcu upragniony dzień, czyli zakończenie roku szkolnego. Przyznam, że na początku był to świetny dzień. Obudziłem się z pozytywnym nastawieniem nawet pomimo pogody, gdyż padało. Nie przeszkadzały mi też niektóre osoby w szkole których nie lubię. Nie zdenerwowało mnie to, że trzeba było pomóc przy zakończeniu roku szkolnego (moja klasa zawsze jest zmuszana do rozstawiania i sprzątania po takich imprezach). Dostałem dyplom za uczestnictwo w konkursie biologicznym i świadectwo. Po tym poszedłem szybko do domu zostawić "papiery" wziąć pieniądze i szybko do pizzerii, gdzie ze mną było 5 osób z klasy i znajoma spoza naszej szkoły. Po pizzy pochodziłem po mieście jeszcze z dziewczynami i do domu. Kiedy wszedłem do domu zdałem sobie sprawę jaki to jest okrutny dzień. Nie będę się widywać z osobami z klasy które bardzo lubię, zdałem sobie sprawę jaki jestem beznadziejny pod względem nauki. Uczę się tylko z tego co będę zdawać na maturze i to co mi odchodzi a na resztę przedmiotów miałem "wywalone". Mam jedynie nadzieję, że nie zemści się to na mnie w 3 klasie i dobrze uda mi się zdać liceum i maturę.

Sobota był to dzień moich imienin i wielkiego sprzątania w domu. Z samego rana jak jeszcze spałem wszyscy domownicy zrobili mi niespodziankę i przyszli do mnie do pokoju mnie obudzić. Kiedy już się rozbudziłem zaczęli składać mi życzenia, w tym nawet chłopak mojej siostry, który musiał się z rana pojawić u nas w domu. Prawie wszyscy mieszkańcy opuścili dom, zostałem tylko ja i babcia. Reszta rodziny wybyła na domek na wiosce, gdzie trzeba było uprzątnąć do końca kuchnię i drugi pokój. Jeden z pokoi i połowę kuchni uprzątnęliśmy tydzień temu: ja, mama, brat i babcia. Ja z babcia zostając w domu musieliśmy ogarnąć całe mieszkanie. Przyznam, że zajęło nam to sporo czasu bo dzisiejsze sprzątanie wyglądało jak takie generalne, ale udało nam się.


To na tyle, jeśli chcieliście wiedzieć co ze mną się działo przez ten czas mojej długiej nieobecności. Zaraz postaram się sporządzić notkę z planami na wakacje ^_^
 

 
Jeszcze jeden zespół który dnia 25.06 miał comeback to *HIT-5*.

HIT-5 to zespół pochodzący z Chin, w którego szeregach jest 5 członków: Guo Ziyu, Gao Yu, Duan Huangwei, Yang Fan, Dong Yufeng. Zespołu szczerze mówiąc nie znam od początku, znam ich od 1,5 roku, ale bardzo spodobała mi się ich muzyka od początku.

Teledysk do piosenki jest prosty, lecz za razem świetnie dopasowany do piosenki. Piosenka również jest bardzo piękna, niestety nie wiem o czym opowiada, gdyż nigdzie nie mogłem znaleźć tłumaczenia, wszędzie wyskakiwał mi tekst po chińsku. Jeżeli nie przypadają Ci do gustu piosenki w języku chińskim ta na pewno Ci się spodoba, a przynajmniej mam taką nadzieję.

Jakie jest wasze zdanie na jej temat?

 

 
Kolejni, którzy 25.06 mieli comeback to *A-Prince*.

Zespół ten znam od ich debiutu i bardzo ich lubię. Kiedy widzę ich występy to po prostu "fanboyuję". Więc można sobie wyobrazić moją reakcję na ich dzisiejszy comeback. Dodatkowo byłem 20 osobą, która otworzyła teledysk i piosenkę. Już od oglądania teaserów wiedziałem, że będzie to dobra piosenka. Teledysk wg mnie opowiada o tym jak przyjaciele pomagają dla jednego z nich dobrze wybrać prezenty i strój po to by mógł spotkać się ze swoją wybranką. Piosenka tak jak większość piosenek w k-popie opowiada o miłości i o szczęściu. Dla mnie osobiście bardzo się podoba MV i piosenka.

A co Wy o niej sądzicie?
 

 
Dziś nie spałem całą noc w oczekiwaniu na te 2 comebacki. Szczerze mówiąc to nawet mi się nie chciało spać.

*Roy Kim Comeback*

Roy Kim powraca z pełnym albumem i piosenką "Love Love Love". Teledysk jest bardzo kolorowy. Widać w nim jak Koreańczycy zachowują się gdy widzą jakąś gwiazdę. Wg mnie było to zamierzone. Jednak ten fakt nie przeszkadza w oglądaniu teledysku, a sprawia, że jest nawet przyjemniejszy. Piosenka szybko i łatwo wpada w ucho. Przyjemnie się jej sucha i ma miłą kompozycję.

Czy piosenka "Love Love Love" odniesie taki sukces jak "Bom Bom Bom"? Osobiście mam nadzieję, że tak, gdyż obie te piosenki są wspaniałe.

  • awatar KuroSoyo: Mnie się osobiście bardzo tez podoba :3 tak jak Bom Bom Bom :3 *.* nawet i jak dla mnie jeszcze bardziej słodsza jest XD tak słodka że chyba kiedyś będę mieć cukrzycę, przez tych Azjatów.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Niektórzy może się cieszą, a niektórzy może nie, ale powracam na pingera. Może niektórzy się z tego cieszą, a może niektórzy nie. Główną przyczyną tego, że się tutaj nie pojawiałem była tylko i wyłącznie szkoła, ale jako, że zbliża się już koniec szkoły nie muszę się tyle uczyć (zaczynam już naukę do matury) i nie muszę nic poprawiać lub pisać już w szkole. To chyba na tyle. Zaraz postaram się coś napisać dotyczącego comebacków w k-popie i c-popie ^_^
  • awatar Gość: Jej! Zaczynałam się już martwić!
  • awatar ∂єνιℓ? ♥: świetnie ;) zapraszam + liczę na komentarz do jakiegoś wpisu ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Chłopaki z VIXX wracają. Tym razem konceptem w teledysku są upadłe anioły. Piosenka jak dla mnie jest podobna instrumentalnie do On & On.

Wybaczcie, ale nie mogę nic więcej napisać na jej temat.

Jakie są wasze odczucia po przesłuchaniu i oglądnięciu piosenki?
  • awatar Quigora & Shikana: Agh..Ale strasznie mi się podoba. Wyszło tak tajemniczo, mrocznie i pociągająco. EH ♥ Jednak do jednego się przyczepię. Do Ken'a..czasem jego spojrzenia (pomimo tego, że miały być chyba straszne) są mego śmieszne, że aż urocze XD
  • awatar KuroSoyo: dziwne. :3 ale teledysk ciekawą ma koncepcję. Niestety muszę przesłuchać z kilka razy :3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Jedna z moich ulubionych koreańskich solistek powraca.

Piosenka jest w innym stylu niż zazwyczaj prezentowała Seo In Young. Ma bardziej smutne tony, a Seo wygląda w teledysku elegancko i klasycznie. Piosenka opowiada o rozstaniu. Według mnie piosenka i teledysk są przepiękne tak jak i Seo In Young ze swoim głosem i wyglądem.


Jakie są wasze relacje na ten temat?
 

 
Dzisiejszy dzień zleciał naprawdę szybko i niepostrzeżenie.

Zasnąłem ok. 1, a wstałem 6.40. Powoli zaczynam coraz więcej spać. Nie wiem czy to dobrze, czy źle. Do szkoły na 9, więc włączyłem sobie komputer by się nie nudzić, ale oczywiście wtedy pojawił się ojciec i poprosił abym pościągał mu nowe filmy i pousuwał stare z pendrivów. Do szkoły, jako, że mam tylko przez płot, wyszedłem tak by się nie spóźnić. Dziś miałem tylko 2 lekcje. Z jednej strony lubię ten okres maturalny bo dużo lekcji przepada, a z drugiej strony się obawiam bo mnie to już czeka za rok. Przez to, że mamy łączoną chemię przez ten czas pani zadaje nam pracę na lekcji i nic więcej nie robimy bo ona idzie do pierwszych klas. Szkoda, że tak mamy z chemią, ale nic nie poradzę. Po szkole do domu. Tylko przyszedłem to już poszedłem wieszać pranie. Później położyłem się przespać i wstałem przed 15. A miałem nie spać popołudniu. Włączyłem sobie TV i czekałem na obiad. Po obiedzie ja, mama i brat wybyliśmy do fryzjerki. Była ona naprawdę miła i jest w wieku mojej najstarszej siostry (24 lat). Widać, że bardzo dobrze zna się na tym co robi i pokończyła jakieś szkoły z tym związane. Po raz pierwszy mogę powiedzieć, że wyszedłem od fryzjera zadowolony z tego co miałem na głowie. Bardzo mi się podoba nowa fryzura. Później poszedłem pojeździć na rowerze. Zrobiliśmy prawie 20 km a ja nie czułem po tym zbyt dużego zmęczenia. Po rowerach do szpitala do babci. Babcia miewa się już coraz lepiej po udarze i lekarz powiedział, że po niedzieli już ją wypiszą. Po szpitalu wybraliśmy się rodzinką na przejażdżkę i do domu. Od tego czasu a było już dobrze po 21 siedzę w domu.

To teraz trochę muzyki:

Tęsknię za starym składem KARA, ale kocham również obecny. Sunghee jako main vocal była idealna, a Seungyeon jako lead vocal i visual też była świetna. Jestem tak bardzo rozdartym fanem.


Jako, że był stary skład KARA to przyda się też coś od nowego.


Jako, że bardzo lubię tą piosenkę, słucham jej cały dzień i odpowiada do mojego humoru to też ją dodam.


Jako, że kocham Younhe i słucham jej nowego mini albumu bez przerwy od czasu wydania to piosenka od niej na zakończenie dnia.


To na tyle. Ostatnio zauważyłem, że coraz mniej jem. W sumie nawet dobrze bo chcę trochę zrzucić na wadze. Chociaż po dzisiejszych lodach znów coś przybędzie.
 

artisticsoul
 
justynasofa
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Dawno nie dodawałem takich notek i mam nadzieję, że ta się przyjmie.

9MUSES miały swój comeback 8 maja. Osobiście oglądałem ich występ comebackowy w M!Countdown. Dziewczyny powracają w bardzo seksownym i odważnym stylu. Piosenka jest bardzo rytmiczna i szybko wpada w ucho. Teledysk jest w większej części czarno biały. Są tam oczywiście różne wstawki z kolorem i wyróżniająca się czerwień na tle czarno białym. W MV dziewczyny pokazują wspaniały taniec jak i również swoje kobiece walory.


Moje podsumowanie:

Osobiście piosenka bardzo mi się podoba oraz bardzo lubię ten girlsband. Jest wg mnie naprawdę rytmiczna, szybko wpada w ucho i zapada w pamięci. Dziewczyny w 9MUSES pokazały, że potrafią też coś zrobić. Przez seksowne ubrania i tematykę teledysku dziewczyny postanowiły pokazać, iż potrafią też być silnym i topowym zespołem, który nie jest porównywany do SNSD.
  • awatar PandoraHearts: nie przepadam za girlsband bo dla mnie one wszystkie są takie same... ale ! TA PIOSENKA MI SIE PODOBA ;)
  • awatar Luspea: Moja mama ma znajomego informatyka, więc dam do sprawdzenia. Mam nadzieję że uda mu się go uratować... Sprawdzałam na swoim stacjonarnym i też nie chce działać (chce się formatować)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Środa:

Budzisz się w środę i masz świadomość, że nie idziesz do szkoły. Piękna rzecz. A szczególnie jest to wspaniała rzecz kiedy masz wiesz, że w środy wracasz o 17 do domu. Dzień w sumie z początku był jak każdy inny, ale najlepsze było to, że nie musiałem iść do szkoły. Pół dnia przesiedziałem w domu pomagając dla babci lub oglądając TV. W ten dzień miałem iść też na ognisko ze znajomymi. Na początku zwątpiłem, gdyż naprawdę mi się nie chciało, ale również nie pożałowałem tego, iż jednak się wybrałem na to ognisko. Z domu wyszedłem o 19 bo wszyscy o takiej godzinie mieliśmy się już tam schodzić. Oczywiście nie poszedłem na pusto, miałem ze sobą piwo i nic poza tym. Siedzieliśmy, odwalaliśmy, piliśmy, śmialiśmy się, obgadywaliśmy, wspominaliśmy i dobrze spędzaliśmy czas. Przyznam, że nie zabrałem ze sobą żadnego prowiantu, ale na szczęście mam dobrych znajomych którzy potrafią się podzielić kiełbaską na ognisku, chociaż wzięli po 5 to czemu mieliby się nie podzielić. Niestety nie posiedziałem tam długo. Do domu wróciłem ok. 24, a wszystko dlatego, że zapomniałem klucza od domu. Gdyby nie to bym mógł przesiedzieć tam znacznie dużej.


Czwartek:

Czwartek to był wielki dzień lenia. Późno położyłem się spać i przez pół dnia nic pożytecznego nie zrobiłem. Nawet nigdzie nie chciało mi się wychodzić. Popołudniu zebrałem się w końcu w sobie i zacząłem pomagać dla mamy, która 3 maja obchodzi swoje imieniny. Pomogłem porobić ciasta i niektóre potrawy. Przyniosłem z bratem jeszcze stół z piwnicy do domu. Pod wieczór jakoś usiadłem do komputera, a zszedłem z niego dopiero po 1. Kiedy leżałem w łóżku czytałem opowiadania na iPodzie. Właśnie w taki sposób minął mi leniwy czwartek.


Piątek:

Trzeba było wcześniej wstać. Wszyscy byli już na nogach od godziny 7. Na 8 się wybraliśmy całą rodziną do kościoła. Po powrocie z kościoła do roboty. Trzeba było podgrzewać niektóre rzeczy, ugotować makaron do rosołu i ugotować ziemniaki. Później wzięliśmy się za rozstawianie już niektórych rzeczy na stołach. Od godziny 13 zaczęli schodzić się pierwsi goście. Przyznam, że fajnie jest tak spędzać czas czasami z całą rodziną, ale bez przesady żeby jeszcze miał pilnować czyjeś dzieci. Szczerze przyznam, że nie lubię niektórych dzieci. Szczególnie denerwuje mnie ich zachowanie i podejście rodziców którzy po przyjeździe gości lub jak oni przyjadą do gości każą się nimi zaopiekować komuś innemu. Jeśli ktoś chce to może sam przecież zabrać te dzieci i się z nimi bawić. O godzinie 19 zaczęli wychodzić pierwsi goście z domu. Ostatni opuścili mieszkanie przed 24. Później jeszcze szybko posprzątać niektóre rzeczy i do łóżka.


Sobota:

W sobotę wstałem dość późno i po imprezie nie było już znaku. Mama z bratem wyręczyli mnie w domowych obowiązkach i posprzątali cały dom. Sobota miała być znów leniwym dniem, ale niestety nie wyszło. Ok. godziny 16 ja, mama, brat i babcia pojechaliśmy na działkę, ponieważ trzeba było ją całą przekopać. Przez 3 godziny z kawałkiem udało nam się skopać całą działkę i wybrać chwasty. Niestety nie zrobiliśmy wszystkiego, gdyż nie udało nam się skosić działki. Posadziliśmy jeszcze kilka nowych kwiatków i brat zrobił porządek w malinach. Po powrocie z działki wszyscy byliśmy wykończeni więc trzeba było się wykąpać i ogarnąć. Ja jak znów poszedłem późno spać.


Niedziela:

W niedziele obudziłem się z bólem gardła chwilkę po 7. Na 8 znów całą rodziną do kościoła. Po powrocie pooglądałem chwilę TV. Przyznam, że nie czułem się zbyt dobrze od samego rana. Wczesnym popołudniem złapała mnie gorączka, ale na początku nie była zbyt wysoka, więc myślałem, że zbije ją jakimiś lekami. Na obiedzie mieliśmy gości. Brat cioteczny zaprosił nas na swoje prymicje. Po obiedzie położyłem się pod kocem i umierałem z zimna. Po zmierzeniu temperatury miałem 38,3*, a godzinę później 39*. Jakoś w domu nikogo nie zainteresowało to, że źle się czuję i każdemu było ciężko ruszyć się do sklepu po Apap. Tak u mnie w domu czasami brak podstawowych leków. Pouczyłem się pod wieczór jeszcze chwilę z chemii, gdyż w poniedziałek miałem kartkówkę. Zasnąłem wcześnie jak na mnie, ale to zapewne od zmęczenia.



No i tak mi minęła majówka. Szczerze powiem, że myślałem, iż spędzę majówkę w jakiś ciekawy sposób. Lecz ja jednak wolałem siedzenie w domu i opierdzielanie się xD

To teraz kilka piosenek, które najbardziej kojarzą mi się z tą majówką.



 

 
Tak jestem beznadziejnym blogerem. Już kiedyś pisałem, że powracam na stałe, a ja znów zrobiłem sobie dłuższą przerwę z pisaniem Wam tutaj. Czas w końcu jakoś to zmienić.

To chociaż dziś wezmę się za to jak mi dziś minął dzień, a jutro postaram się napisać jak to ciekawie spędziłem majówkę.

Dziś jak nigdy się wyspałem, zasnąłem po 3 co dla mnie jest normalne, a wstałem po 9. Musiałem się trochę naczekać aż zajmę łazienkę. Babcia po raz pierwszy tak długo oblegała łazienkę. Po porannej toalecie czas na śniadanie. Posiedziałem chwilę jeszcze przed komputerem, a później ruszyłem do szkoły. W szkole byłem o 12.47. Mieliśmy dziś dni otwarte LO, a ja jako, iż należę do kółka biologicznego musiałem być i zaprezentować doświadczenie wraz z resztą osób. Prezentowaliśmy szkodliwość papierosów dla naszych płuc. Ze szkoły z ciocią (nauczycielka biologii) ruszyliśmy do szpitala. W szpitalu byliśmy dlatego, że moja babcia a cioci siostra dostała udaru mózgu. Jest to już drugi udar u babci. Mam nadzieję, że z tego wyjdzie. Po powrocie do domu szczerze powiem, że się nudziłem i nic mi się nie chciało. Zasiadłem więc do TV i jak zawsze oglądałem jakieś głupie seriale, które potrafią poprawić humor. Po pewnym czasie znów usiadłem do tego pożeracza czasu. Nie wiem jak tak szybko zleciały te 2,5h. Po powrocie brata poszliśmy znów do babci do szpitala. Nie siedzieliśmy tam zbyt długo, gdyż ja byłem umówiony na 19, a z domu wyszliśmy 18.20. Po 19 wyszedłem z Zuzą na spacer. Najpierw poszliśmy na cmentarz, ponieważ już od dawna prosiła mnie o to. Później zaszliśmy po Mateusza. Jest to nasz taki stały skład na spacery. Nie obyło się jednak bez piwa, każdy z nas kupił sobie po jednym. Jak zawsze musieliśmy chodzić i coś odwalać bo świat byłby dziwny bez takich osób, ale dobrze, że jednak istnieją nawet jeśli ja się czasami do nich zaliczam. Wróciłem do domu ok. 22.30, nie wiem jakim cudem tak długo wracałem do domu. W domu musiałem się trochę ogarnąć i kiedy brat mnie puścił do komputer to siedzę, aż do teraz.

No to wszystko co tam u mnie już ze wczoraj :3

To teraz trochę muzyki

K-pop'owa królowa Lee Hyori wraca ze świetną piosenką, którą sama napisała i skomponowała. Chwała jej za to, że w końcu wróciła po 3 latach.


Tą piosenkę już pewnie większość z Was zna, ale lubię ją więc muszę dodać ^_^ a oto i nowa piosenka 2PM.


No i kolejna piosenka od koreańskiej solistki. Kocham Younhe i kocham jej nowy solowy album. Jestem dumny z bycia jej fanem ^_^


Teraz może coś od czego jestem totalnie uzależniony, kocham te 2 wokale w tym zespole. Zdaje mi się również, że znam tą piosenkę z jakiejś dramy, ale nie pamiętam z jakiej.


I jako, że ostatnio zaniedbuje bloga jedna piosenka ekstra, ale naprawdę godna uwagi ^_^



Notkę zacząłem pisać o 23.50, a skończyłem teraz przez ciągłe odpisywanie ludziom na Twitterze i na GG. Nie wiem co się ze mną dzieje.
 

 
To może dam takie sprawozdanie od piątku do teraz? Mam nadzieję, że nie zanudzicie się czytając to, ale przez szkołę nie mam teraz jak wchodzić na pingera.

Piątek:

Piątek był pięknym dniem. Pomimo, iż i tak mało spałem to wstałem wypoczęty. Do szkoły poszedłem jak zwykle na 8, ale było o tyle lepiej, że tylko na 3 lekcje. Po tych godzinach szybko do domu się przebrać i wyruszyć do Domu Kultury, gdzie miało miejsce zakończenie roku klas trzecich. Mimo, że ja jeszcze nie jestem w 3 klasie muszę w tym uczestniczyć, gdyż należę do samorządu szkolnego, a ta "impreza" szkolna jest prowadzona przez samorząd szkolny. Rok temu zakończenie trwało ok. 3 godzin, tym razem skończyło się o wiele szybciej z czego byłem naprawdę zadowolony, gdyż miałem więcej piątku dla siebie. Ten dzień spędziłem trochę w domu i trochę ze znajomymi. Kiedy byłem w domu oczywiście sobie wypoczywałem, bo nie było nic ciekawego do robienia, a kiedy wyszedłem ze znajomymi to zawsze o czymś pogadamy i nie jest nudno. Po spacerze do domu i na trochę jeszcze na komputer. A po tym wszystkim do łóżka i spać.


Sobota:

W sobotę to sobie przehulaliśmy ze spaniem. W domu byłem tylko ja, babcia i mama. Brat w piątek wyjechał na rajd harcerski, a tata pracuje jako kierowca, więc często nie ma go w domu. O dziwo szybko się ogarnęliśmy i zaczęliśmy sprzątać mieszkanie. Cały dom został posprzątany w niecałe 3 godziny. To nie było takie zwykłe sprzątanie, aby tylko wytrzeć kurze i odkurzyć mieszkanie. Mama z babcią pomyły okna, ja pomogłem pozmieniać firanki. Pozmywałem kurze i odkurzyłem duży pokój. Mama wyczyściła dokładnie całą łazienkę. Ja ogarnąłem jeszcze swój pokój bo miałem do tego okazję, gdyż brata nie było w domu. Do 12 posprzątaliśmy cały dom. Mama miała na 12 do pracy, więc mieliśmy ograniczony czas na sprzątanie. W sobotę był u nas w miasteczku jarmark ekologiczny i było stoisko Caritasu, gdzie pracuje moja mama. Pracowali w ten dzień by mieć wolny 2 maja. Sobota to dla mnie dzień powolnego przygotowywania się do poniedziałku. Więc po tym wszystkim spakowałem się już na poniedziałek do szkoły i poszedłem zjeść śniadanie. Później obejrzałem jakiś ciekawy film w telewizji. Znudzony wszystkim poszedłem spać. Kiedy wstałem tata już był w domu i było po 15. Babcia jak zobaczyła, gdy już wstałem wołała mnie na obiad. Kiedy zjadłem znów znużył mnie sen, tak więc dalej poszedłem spać. Teraz wstałem po 17. Poszedłem sobie zagrać z rodzicami w karty bo szczerze nie chciało mi się siadać na komputer. Kiedy skończyliśmy poszedłem usiąść do komputera. Jak zwykle nie wiem jak mi tak szybko minął czas na tym pożeraczu czasu.


Niedziela:

W niedzielę o dziwo wstałem pierwszy. Kiedy się obudziłem była 6:55. Poszedłem więc się ogarniać do łazienki nie budząc pozostałych domowników. Miałem zamiar, że kiedy wyjdę z łazienki pokażę się ze strony dobrego synka i przygotuję dla mamy kawę, ale kiedy wyszedłem z łazienki wszyscy już powstawali. Zaczęli się śmiać, że nie chciałem ich obudzić kiedy ja wstałem bym mógł spokojnie się umyć. W gruncie rzeczy było to prawdą. Poszliśmy jak co niedziela na godzinę 8 do kościoła. Babcia została w domu, gdyż nie wiedzieliśmy o której miał wrócić brat z rajdu. Po powrocie z kościoła zjedliśmy śniadanie. Po śniadaniu usiadłem do komputera. Tutaj znów nie wiem jak spędziłem ten czas. Brat mój wrócił z rajdu po godzinie 11. Wybrał się z babcią do kościoła na 12. Nie wiem którędy oni wracali do domu, ale kiedy już wrócili było ok. 14. Gdy pojawili się już w domu puściłem brata do komputera. Sam poszedłem oglądać z rodzicami telewizor. Po chwili był już obiad. Kiedy skończyliśmy znów grałem z rodzicami w karty. Oglądaliśmy razem film "Nad Niemnem". Szczerze nie wiem co ze mną jest, ale lubię niektóre stare filmy. Kiedy skończyła się część pierwsza tata przełączył program. Po rozgrywce w karty poszedłem się uczyć na sprawdzian z biologii. Uczyłem się od godziny 16:30 a skończyłem ok. 22. Mam nadzieję, że dobrze poszedł mi sprawdzian, ale wolę nie przesądzać tego. Po nauce usiadłem do pochłaniacza czasu na godzinę. Po tym wszystkim poszedłem spać.


Poniedziałek:

No i przechodzę do dnia, który już u mnie na zegarku minął. Poniedziałek zaczął się dość normalnie. Od tego tygodnia nastąpiła też zmiana planu lekcji, gdyż maturzyści opuścili progi naszej szkoły. Szczerze powiedziawszy plan mi się prawie w ogóle nie zmienił z czego jestem zadowolony. Wcześniej zaczynaliśmy poniedziałki biologią, teraz będziemy je zaczynać geografią. Pani z geografii podyktowała nam zagadnienia na sprawdzian i pozwoliła uczyć się z biologii, gdyż zauważyła, że mamy wpisany sprawdzian. Później mieliśmy historię. Tutaj pan też okazał się łaskawy, zajął nam tylko 20 minut lekcji, a przez resztę pozwalał się uczyć. Przypomniałem sobie kilka rzeczy przez te 2 lekcje. Po dwóch pierwszych godzinach przyszedł czas na biologię i sprawdzian. Został on podzielony na dwie części i nie wiemy czy będzie liczony jako całość czy jako dwie oddzielne części. Nie chcę mówić jak mi poszło, gdyż mogę przez to jeszcze zapeszyć. Mieliśmy mieć jeszcze w ten dzień kartkówkę z chemii, ale udało nam się ją przełożyć na 6 maja. Do końca lekcji czas mi zleciał naprawdę szybko co mnie zdziwiło. W domu jak zawsze się nudziłem. Kiedy mama z babcią pojechały piec sękacza ja usiadłem do komputera. Gdy brat już wrócił z basenu poszedłem oglądać coś w TV. Na nickelodeon natrafiłem na serial, który lubię tam oglądać. Później sam z nieprzymuszonej woli usiadłem do lekcji i zacząłem się uczyć. Uczyłem się słówek z rosyjskiego o tematyce teatru, które jutro mamy zaliczyć. Siedziałem nad nimi od 17.30 do 21.30. Nie wiem jak mi o dzisiaj wyjdzie, mam nadzieję, że dobrze. Po wszystkim ok. godziny 22 usiadłem do pożeracza czasu. Jak zwykle gdy ja siadam przed komputerem to coś musi się dziać, albo nie ma Internetu, albo coś z myszką. Tym razem znów padło na myszkę. Zastanawiam się nad kupnem nowej, bo czasami z tą nie idzie już wytrzymać. Mam nadzieję, że mama spełni moją prośbę i kupi dziś nową myszkę do komputera. Kiedy udało mi się już ogarnąć myszkę mogłem zacząć sprawdzać rzeczy, które zawsze sprawdzam.


To chyba na tyle z takiego mojego życiorysu. Dziś też postaram się zamieścić notkę. Mam nadzieję, że uda mi się

To teraz jak mówi tytuł czas na muzykę.

W weekend dokonałem 2 odkryć muzycznych dotyczących Chin i Tajwanu. Odkryłem świetnego solistę i zespół. Lecz ja dziś dam Wam Tajwańskiego solistę, pan Bii i piosenka "Meteor Flying". (mam nadzieję, że będzie normalnie odbierać bo na YT trzeba odświeżyć by zadziałała, ale po 1 odświeżeniu działa normalnie)


Miałem wczoraj fazę na tą piosenkę, więc czemu jej nie dodać. Chyba już większość z Was ją zna, ale jeśli nie to się zapoznajcie.


Teraz 2 piosenki, które nie były promowane, ale polecam zapoznanie się z nimi, gdyż są naprawdę tego warte. Na początek dobrze Wam znany girls band.


No i piosenki zakończę na jednym z moich ulubionych boys bandów. Tak więc SuJu.


To tym kończę tą notkę ^_^

Mam nadzieję, że uda mi się napisać coś co chcę dziś przed szkołą. Szczęście, że do szkoły mam na 10.

W piosence Wonder Girls podoba mi się to, że rapuje w niej Lim.

Dobra kończę już te wywody xD

Dobranoc ^_^
  • awatar KuroSoyo: Piooootruś.. no tu się mylisz wiesz o tym. Jeśli jestem plastykiem muszę pokazać swoją kreatywność. I dodam nie ma żadnego zabronienia i przymusu by dać zdjęcie :3 będziesz robić swoje CV zobaczysz :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Chciałem już dawno coś tutaj zamieścić, ale nie pozwalała mi na to szkoła.

Środę zacząłem pobudką o 7 z rana po 4 godzinach snu. Szybko się ogarnąć i wcześniej wyjść do szkoły. Na dwóch pierwszych lekcjach pisaliśmy 2 godzinny sprawdzian z polskiego. Do wyboru mieliśmy dwa tematy, jeden dotyczył "Potopu" a drugi "Lalki". Ja wybrałem charakterystykę Wokulskiego z "Lalki", ponieważ ten temat wydawał mi się łatwiejszy. Jedyne dwie lekcje na których dziś uważałem to religia i rosyjski. Na reszcie dzisiejszych przedmiotów uczyłem się z PP (Podstawy Przedsiębiorczości), ponieważ miałem pisać poprawę sprawdzianu i kartkówkę. Kiedy po wszystkich lekcjach doszło już do PP okazało się, że nie piszemy kartkówki, a poprawę pisałem normalnie. Mam nadzieję, że dobrze mi poszła bo napisałem wszystko co wiedziałem. Po sprawdzianie musiałem uzupełnić zeszyt i jeszcze zrobić obowiązkową pracę na lekcji. Do domu wróciłem ok. 15:30 i byłem padnięty po szkole.

Kiedy wróciłem moja mama z babcią zbierały się do wyjazdu by upiec sękacza. Miałem zamiar iść się położyć przespać, ale brat poszedł na zajęcia na basen i miał wrócić o 16, więc nie miałem szans nawet na to by się przespać. Niestety ale mogłem spokojnie spać, gdyż brat wrócił dopiero ok. 17:30. Kiedy brat wrócił do domu poszedł od razu na podwórko z kolegami. 5 minut po jego wyjściu wróciła mama z babcią. Mama wzięła się za porządki na balkonie, a ja jej trochę w tym pomogłem. Po tym wszystkim wyszedłem w końcu z domu. W domu kiszę się już od soboty, nigdzie nie wychodzę tylko cały czas w domu. Dobrze, że ta postać rzeczy się zmieniła i dotleniłem trochę swój mózg.

Po spacerze wróciłem do domu i przysnąłem na 30 min. Później brat mnie puścił na komputer i mogłem posprawdzać swoje rzeczy. Nie myślcie sobie, że jak nie komentuję waszych postów to nie zaglądam do Was na blogi ^_^

A teraz trochę muzyki:

To może na początek coś od solistki? Czemu nie! Jak zawsze w świetnym wykonaniu G.NA.


To teraz czas na jakiś zespół żeński. Chodziła za mną ta piosenka cały dzień, więc muszę ją wstawić.


Aby nie było że słucham samych kobiet to dla odmiany solista ^_^ kocham tego pana od kiedy widziałem urywek z Superstar K4 z nim.


Wyjdzie, że słucham samych kobiet, ale muszę wstawić tą piosenkę bo gatunek muzyczny jakim jest k-indie jest cudowny.


To na tyle ^_^

Dobranoc Wszystkim :3
  • awatar aleksandra1232: Podoba mi się ten Pan z Superstar K4, bardzo fajna piosenka. :) Ta ostatnia tez jest fajna. Śpij więcej, bo jesteś jeszcze młody musisz się dobrze wyspać. Znam to zmęczenie, też śpię czasem tylko 4 godziny, a potem padam na twarz.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dzisiejszy dzień minął mi jako tako. Były przyjemne chwile i takie mniej przyjemne.

Mimo, że miałem na 10 do szkoły i tak musiałem wcześnie wstać. Poprosiłem mamy, żeby mnie obudziła przed wyjściem do pracy, ale oczywiście tego nie zrobiła. Obudził mnie dopiero brat przed swoim wyjściem do szkoły. Jak wstałem moim pierwszym kierunkiem była łazienka. Na początek szybki prysznic, później umyć zęby i się ogolić. No i jak zawsze poranna toaleta zajmuje mi dużo czasu, tak było i teraz. Następnie trzeba było znaleźć coś do ubrania. Biegałem od szafy w korytarzu do szafy w pokoju jak głupi w poszukiwaniu czegoś co mogę nałożyć. Mama miała wczoraj wstawić w poniedziałek wstawić pranie, a zrobiła to dopiero dziś i kończyły mi się koszulki. Kiedy już znalazłem ubranie szybko poszedłem suszyć głowę, później szybko do przychodni wypisać dla taty receptę i do domu. Jak już wróciłem zjadłem coś i szybko na poprawę z rosyjskiego, która była na 9, więc musiałem wyjść wcześniej do szkoły. Mało brakowało a bym się spóźnił.

Teraz co w szkole. Pierwsza matematyka, na której było koszmarnie. Moja klasa zgłosiła panią do dyrektora za to, że nie sprawdza sprawdzianu w terminie. Chyba skończy się na tym, iż pani będzie mściła się na nas do końca liceum chyba, że nasz wychowawca coś z tym zrobi. Po matmie czas na rosyjski. Dowiedziałem się, że poprawiłem sprawdzian na 4 z czego jestem zadowolony, w końcu uczyłem się do tego. Na ruskim mieliśmy też zaliczenie z Petersburga, niestety dostałem za to 2. Ocena jest już bez możliwości poprawy. W sumie uczyłem się z Petersburga tyle co chwilę na matmie, przed rosyjskim i na rosyjskim, gdyż mam środkowy numer w dzienniku i pani pyta mnie zawsze ostatniego. Po ruskim biologia, która minęła w zadziwiająco szybkim tempie. Wszystko dzięki temu, iż trzeba było posprzątać zaplecze i pani musiała dać wskazówki dla jednej koleżanki odnośnie konkursu z okazji Dnia Ziemi. Mimo to i tak pisaliśmy na lekcji chodź nie tak dużo jak zawsze. Po biologii przychodzi czas na ostatnią wtorkową lekcję, którą jest fizyka. Fizyka w sumie też szybko minęła. Pani oddała nam sprawdziany i dostałem 3, zastanawiam się czy nie poprawić tej oceny.

Kiedy wróciłem do domu ogarnąłem trochę swój pokój i wyjąłem z lodówki już wcześniej przygotowany obiad przez mamę. Posiedziałem chwilę w domu, a później szybko na angielski. Dziś o dziwo się nie spóźniłem na angielski co mnie zadziwiło. Po angielskim do domu. Posiedziałem chwilę z mamą, posprzeczałem się z nią i zaczęliśmy oglądać wiadomości. Po koniec przysnąłem i spałem tak z 30 min. Kiedy już się obudziłem wziąłem się za lekcje. Pani z matmy w ramach zemsty chyba specjalnie zadała nam tak dużo pracy domowej. Wszystko co było zadane odrobiłem i przysiadłem do PP by się pouczyć, gdyż jutro zaliczam kartkówkę z zeszłej środy kiedy to mnie nie było na PP. Mam nadzieję, że dobrze uda mi się zaliczyć i pani nie będzie zadawać trudnych pytań. Poprawy i zaliczenia jeśli kogoś nie było u nas na PP to jest odpowiedź ustna więc mam nadzieję, że dobrze mi pójdzie.

No i to by było chyba na tyle ^_^

Nie przynudzam już i dam coś z muzyki. Dziś same girlsbandy bo niczego więcej dziś nie słucham.

W tej piosence nie kierujcie się teledyskiem, gdyż został stworzony przez fanów, a jest to najlepsze wykonanie jakie można znaleźć na YT. Piosenkę bardzo lubię, a ostatnio jakoś specjalnie utkwiła mi w głowie.


Ostatnio polubiłem ten zespół jakoś bardziej i tak dziś słuchałem tej piosenki.


Kolejna piosenka należy do podgrupy After School. Ostatnio jakoś coraz częściej ich słucham. Zastanawiam się co może być tego przyczyną, ale w sumie to jest fajne ^_^


No i na zakończenie teledysk wprowadzający w miłą i ciepłą atmosferę zbliżającej się pory roku :> a poza tym nie mogłem się odpędzić od tej piosenki przez weekend.


To na tyle ^_^

A teraz Dobranoc wszystkim
  • awatar sleeping_sun: Moja mama też zapomina mnie budzić, pewnie dlatego ciągle jestem spóźniona do szkoły. T_T Dostałeś 2? oj, a miałeś się uczyć, chociaż dobrze,że nie dostałeś 1. :D Przyczyną tego,że słuchasz AS pewnie jestem ja! xDD Mają mieć swój comeback w maju, nie moge sie już doczekać. Ej, ale wiesz co? To,że podoba mi się M. nie oznacza,że będę z nim. Muszę wreszcie zabrać się za "Faith"... nie mam aż tak wiele czasu jakby mogłoby sie wydawać, ale nieźle zazwyczaj rzeczywiście godzę to z innymi zajęciami. :D Kim są te dziewczyny ze zdjęcia?
  • awatar FairyBlue: im częściej słucham 'i go a boy' tym bardziej mi się podoba^^ a, 'all my love is for you' jest przegenialne!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Tak wiem miałem już nie znikać, ale sytuacja tego wymagała. Miałem na głowie szkołę i w sobotę 18 a więc mało czasu spędzałem na komputerze, a jak już byłem to chciałem robić coś odprężającego. Mam nadzieję, że mi wypaczycie.

Podsumowanie tygodnia w skrócie:

Od poniedziałku w szkole zaczęliśmy omawiać "Potop". Mimo, że przeczytałem tylko streszczenie lektury dobrze mi idzie z odpowiadania na temat jej znajomości. Mam też taką nadzieję, że tak będzie, aż skończymy omawiać książkę.

We wtorek sprawdzian z rosyjskiego. Szczerze powiem, że nie wypadł mi za dobrze i będę musiał go poprawić, niestety, ale mnie ocena 2 nie zadowala.

W środę mieliśmy być odpytywani z rosyjskiego z Sankt Petersburga. Udało nam się jednak przełożyć to na wtorek, który lada dzień nastanie. Czwartek to kolejny nudny dzień z życia szkolnego.

Piątek i sprawdzian z chemii. Wiem już mniej więcej co mam źle na sprawdzianie i jak będzie poniżej 4 to będę bo poprawiać. W piątek również się dowiedziałem, że jestem jedyną osobą w mojej klasie (a jestem na biol-chem), która zamierza zdawać maturę z chemii. Ja chcę zdać maturę rozszerzoną z chemii bo właśnie w tym kierunku chyba widzę swoją przyszłość. Wszystkie inne moje pomysły są potępiane przez rodzinę.

To był, krótki zarys tego co się dzieje ze mną w szkole, a teraz tego co się dzieje poza nią.

Od wtorku chorowałem, ale już tako jako mi się poprawiło. Zwalniałem się z tego powodu ze szkoły w środę, a w czwartek i piątek nie ćwiczyłem na WF. Mam też jakiś problem z nerką. Mama śmieje się ze mnie, że to może być kamień chociaż ja jej nie wierzę. Raz nerka mnie boli mocniej, a raz słabiej, a najgorzej jest ze schylaniem się bo wtedy dopiero zaczyna się ból. Aby było mało jakieś coś wyskoczyło mi na ręce i nie wiem jak się tego pozbyć. Mam to na dłoni i na palcu. Jest to jakby zbiór bąbli wypełnionych jakimś płynem lub powietrzem. Kompletnie nie wiem jak się tego pozbyć. Może ktoś z Was ma jakieś rady?

Żeby było tego mało jak zawsze pokłóciłem się z ojcem, ale to chyba już normalne w naszym przypadku.

Ostatnio zacząłem spisywać moje sny bo mogą z nich wyjść naprawdę bardzo dobre opowiadania. Mam nadzieję, że przypadną one do gustu komuś.

To teraz może czas na jakąś muzykę ^_^

Na początek piosenka po angielsku pięknych Koreanek. Może niektórych to zraża, ale mnie nie. Czasami nawet wolę piosenki w innych językach niż koreański, ale w wykonaniu Koreańczyków.


To z Korei przenieśmy się do USA. Czas na jeden z zespołów, który lubię i nie pochodzi z Korei. Ten zespół ma naprawdę świetną wokalistkę i polecam Wam się zapoznać z kilkoma innymi ich piosenkami.


To z USA znów do Korei ^_^ Wczoraj jak oglądałem koncert PSY został podczas niego premierowo pokazany teledysk PSY "Gentleman". Dla mnie może będzie nowym hitem. Mi się piosenka bardzo spodobała, więc ląduje również jako piosenka na dziś.


No i na koniec piosenka mojego ulubieńca. Seo In Guk od swojego comebacku szaleje i wydaje MV jedno za drugim. Piosenka mi się bardzo spodobała od pierwszego przesłuchania. Najlepsze w oglądaniu takich MV jest takie, że kiedy idol płacze to i fan płacze.


To by było chyba na tyle ^_^

I powiem Wam szczerze, że jest wiele piosenek, które (np. Wonder Girls, KARA, miss A) wydają w kilku językach, ale lepiej czasami te piosenki brzmią w innym języku niż koreańskim jak dla mnie.
 

 
Nie myślcie, że Was opuściłem :> ale wczoraj już nie miałem jak wejść na kompa więc piszę teraz notkę ze wczoraj.

Wczorajszy dzień nie zaczął się jakąś totalną masakrą pomimo tego, że spałem raptem 4h 20 min. Los sprawił, że musiałem wcześnie wstać, a to co mi się ostatnimi czasy śni samego mnie zadziwia. W sumie się cieszę, że śnią mi się takie sny czasami. Po wszystkich rzeczach, które trzeba było pozałatwiać wróciłem do domu i zobaczyłem tatę sprzątającego dom. Kiedy wróciłem był on w moim pokoju i przewrócił go do góry nogami. Jak sobie pomyślałem, że czeka mnie tyle sprzątania to mi ręce opadły. Na szczęście los sprawił, że pokój dzielę z bratem to mi pomógł w doprowadzeniu pokoju do porządku. Zajęło nam to ponad 3 godz. Posprzątałem przy okazji jeszcze w szafce stare książki. W sumie się nie zdziwiłem jak znalazłem w szafce książki jeszcze z gimnazjum. Ze sprzątania w szafce wyszedł mi worek makulatury.

Po obiedzie mama po prosiła mnie abym zrobił 2 ciasta. Jedno z nich to chleb bananowy, a drugie babka piaskowa. Zdjęcia moich wypieków wstawię w innym poście.

Przez mojego brata zdaje mi się, że domownicy jakoś dziwaczeją. Już trzeci dzień z kolei grają w tysiąca. Przedwczoraj nawet mi udało się załapać na grę.

W sumie to na tyle ze wczoraj :3

Postaram się jakoś ożywić bloga i chyba mam nawet pomysł i powrócę do już dobrze Wam znanych zagadek. Mam nadzieję, że je lubicie

No i na koniec nutki:

Przyznam, że tą piosenkę odkryłem przypadkiem i mi się spodobała. Może Wam też przypadnie do gustu ^_^


Cały czas siedzę z myślą, że Wonder Girls powrócą i że jednak to się spełni. Mimo wszystko życzę Sunye szczęścia w małżeństwie i w wychowywaniu jej przyszłego potomka :>


Nie wiem jak mogłem poznać Gummy dopiero teraz jak ona jest tak świetna. Żałuję, że dopiero teraz ją poznałem a nie wcześniej.


To tak dla lekkiej równowagi na koniec panowie z 2AM


To by było na razie na tyle :>

Do zobaczenia w kolejnej notce ^_^
  • awatar KuroSoyo: :> hah... tysiaca? dobra nie wnikam ?:> wracaj szybciutko :> A właśnie gdzie twoje wpisy z Pops i Showbiz hym?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Chyba moje słowa się spełnią i zostanę na stałe bo sam już nabieram chęci żeby wejść i coś napisać xD

To teraz trochę z dzisiejszego dnia :>

Wyczołganie się dzisiejszego dnia z łóżka ze świadomością, że nie mam lekcji dziś w szkole było ciężkie. Szczerze miałem dziś tylko 2 lekcje a na jednej z nich spotkanie samorządu uczniowskiego. Poszedłem do szkoły tylko na spotkanie samorządu, a później wyruszyłem z koleżanką na miasto. Musieliśmy iść do magistratu bo koleżanka chce dowód wyrobić, bo w końcu niedługo kończy 18 lat. Później jeszcze trochę pochodziliśmy po mieści i odprowadziłem ją na przystanek. Stamtąd skierowałem się w stronę sklepu i pomocy komórek, jeżeli mogę tak to nazwać i zostawiłem telefon by zdjęli simlocka. No i w końcu w domu.

Dziś pół dnia przespałem, a więc szczerze mówiąc nic zbyt ciekawego się nie działo. Zdziwiło mnie to w dzisiejszym dniu, że udało nam się jakoś zgrać i usiąść całą rodziną i zagrać w karty. Mój brat ma moc. To na dzisiaj na tyle ^_^

Teraz kolejna porcja muzyki :3

Opętała mną dziś mania na C-Music. Przez pół dnia łaziła za mną ta piosenka.


To może trochę nowości? ^_^ Nowa piosenka od Lunafly bardzo mi się podoba dużo osób mówi, że refren nie pasuje, ale dla mnie on jest tutaj idealny.


No i kolejna nowość tym razem K.Will. Szczerze powiem, że nie lubię Infinite, jedynie Infinite H i nic poza tym. Mimo to zakochałem się w piosence bo to K.Will i jest tam Dasom ♥


No i ostatnia piosenka na dziś dzień od Girl's Day. Coś mi się zdaje, że powoli zaczynam stawać się Dai5y (fandom Girl's Day) xD od kiedy wydały płytę i ostatni teledysk słucham ich bez przerwy dzień w dzień @__@


Cieszę się, że w końcu wróciłem i chyba zostanę przez Was miło przyjęty od jutro zabieram się za nadrabianie wpisów ^_^
  • awatar Nutella<3: Super że wracasz:)
  • awatar Da Hee.: No nadrabiaj , bo nie mamy kogo czytać , coraz mniej tu osób ;__; *moje wrażenie* :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Oto i nadszedł ten dzień kiedy wracam ^_^

Teraz mam zamiar zostać tutaj z Wami na stałe i pewnie już mi się to uda

To może opiszę wczorajszy dzień bo ten dzisiejszy cały czas trwa ^_^

Wczoraj siedziałem jak zawsze do późna na iPodzie. Do szkoły na 7 jakoś nie było mi trudno wstać. Na początek historia, później WOS i biologia. Z historii załapałem 1 za teksty źródłowe. WOS zleciał jakoś szybko. Na początku miałem na niego nie iść, gdyż miało się odbyć spotkanie samorządu szkolnego. Zostało ono przełożone na 4 lekcje, na które również się nie odbyło. Odbyło się ono dopiero dziś na 2 godzinie lekcyjnej. Na biologii zaczęliśmy nowy dział, czyli układ nerwowy. Na biologii też sobie uświadomiłem jak dużo muszę uzupełnić w zeszycie zaległych notatek. Później 2 WF. Pierwszy przebiegł spokojnie i nic praktycznie na nim nie robiliśmy, natomiast na drugiej godzinie byłem zmuszony grać w piłkę nożną, której tak bardzo nie lubię. Co chwila dostawałem w chorą nogę piłką z całej siły i boli mnie do teraz i nic nie pomaga. Po 2 godzinach WF przyszedł czas na lekcję wychowawczą. Pan nas trochę opierdzielił, a później nam czytał o typach osobowości. Chyba nie powiem jaki ja mam typ osobowości bo przeplata on się tak naprawdę z innym równie dobrze.

Po szkole na chwilę na miasto, a stamtąd do domu. W domu na samym wejściu zaczęła mnie denerwować babcia. Wiedziałem, że już będę miał zepsuty dzień i miałem rację. Przed wyjściem na dodatkowy angielski pokłóciłem się z ojcem. Po powrocie z angielskiego byłem dziwnie zmęczony. Położyłem się do łóżka, ale oczywiście nie było mi dane nawet zasnąć bo zaraz już każdy chciał coś ode mnie. Udało mi się paść na łóżko chociaż na 30 minut. Kiedy się przebudziłem brat mnie puścił na komputer i znów doszło do sprzeczki z ojcem, że w ogóle się nie uczę i siedzę non-stop przed komputerem. Kiedy miałem już wyłączać komputer znów się z nim pokłóciłem o to o której godzinie wyłączam komputer. Dla niego nigdy nic nie pasuje i nie pasuje mu jak wyłączam komputer o 23.

W nocy zawiesiłem się na iPodzie, gdzie pisałem na GG i czytałem opka. Ok. 2 zasnąłem i dziś znów pobudka o 7, ale to co było dziś napiszę w późniejszym poście ^_^

To teraz trochę muzyki na dziś:

Tak sobie przesłuchuję moją playliste na iPodzie i sobie uświadomiłem jak dawno nie słyszałem tej piosenki.


Znalazłem w Internecie miły i wpadający w ucho mash up piosenki SISTAR i Girl's Day. Spodobał mi się bardzo więc też ląduje w piosenkach dnia ^_^


Dawno się coś nie pojawiały tutaj moje ulubione japońskie piosenki :> czas to może trochę zmienić?


To może na koniec jeszcze coś z jrock'a? Czemu nie


To by było chyba jak na razie na tyle :3

Tutaj autopromocja:

Fanpage prowadzony przeze mnie i siostrzyczkę DiDi ^_^ w całości poświęcony dla Azji:

http://www.facebook.com/pages/Azja-Azja-Everywhere/349434475161397

Opko pisane przez dobrą znajomą o mnie i liderze grupy VIXX HakYeon'ie (N):

http://yeonhoshock.blogspot.com/

No i to na tyle jak na razie :3

Do zobaczenia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Na początek może miła wiadomość dla Was ^_^ po świętach powinienem wrócić na stałe tutaj, przynajmniej mam nadzieję trzymajcie kciuki, aby mi się udało.

Dzisiejszy dzień od poranka zapowiadał się świetnie. Wstałem sobie o 8, miałem łazienkę już tylko dla siebie i do szkoły na 10. Jeszcze z rana odbyłem szybką poranną toaletę, co mi się rzadko zdarza. Później załapałem się na chwilę na komputer. Przed wyjściem pomogłem jeszcze dla siostry, która już przyjechała ze studiów na przerwę świąteczną. No i w końcu trzeba było się ruszyć z domu do szkoły.

W szkole nastał dziwny paradoks. W zimę, tą prawdziwą (grudzień, styczeń, luty), w szkole tak ogrzewali, że zwyczajnie zimno było. Teraz nagle, gdy zima już dobiega ku końcowi zaczynają ogrzewać szkołę. W niektórych klasach są tak ciepłe grzejniki, że panuje senna atmosfera. Dwie pierwsze lekcje to kochana matematyka. Myślałem już w pewnym momencie, że zasnę, ale trzymałem się twardo. Matma w sumie nie jest taka zła. Nawet można się pośmiać z czyjejś głupoty. W dzisiejszym wypadku z mojej. Mieliśmy temat, że rysowaliśmy trapezy i nadszedł jeden podpunkt w zadaniu, a ja jako osoba nad wyraz inteligentna pytam się "To jaki trójkąt mam narysować?". Tak tylko ja jestem nad wyraz inteligentny, gdzie przez całą lekcje mówimy o trapezach i okręgach, a ja biorę skądś koła. Później nastał czas na język rosyjski. Przyznam się, że nie jest on dla mnie już taki straszny. Zacząłem chodź trochę więcej z niego rozumieć i czasami mam pojęcie nawet co na nim robię. Po rosyjskim nieszczęsna biologia. Mieliśmy sprawdzian do którego się uczyłem 2 dni. Wydaje mi się, że popełniłem błędy przy najprostszych zadaniach. Mam jednak nadzieję, że mój trud nie pójdzie na marne i otrzymam dobą ocenę. Na koniec pięknego dnia w szkole fizyka. O dziwo dla mnie zleciała nad wyraz szybko.

Ten cały tydzień mam zawalony nauką. Codziennie jakiś sprawdzian i w czwartek już wyjazd na święta. W domu też nic zbyt ciekawego nie robiłem. Pomagałem trochę dla babci, robiłem to co do mnie należy i później zbierałem się na dodatkowy angielski. Na angielskim czas też szybko zleciał. Po tym sprawdzianie jakoś zepsuł mi się humor i jak wróciłem do domu z angielskiego byłem jakiś ponury i wkurzony. Trzeba było jeszcze zrobić obowiązki domowe jak wieszanie prania. Szkoda, że mój brat i siostra czasami nie mogę mi chodź trochę więcej pomóc w obowiązkach domowych i widzą mnie tylko jak siedzę przed komputerem. Ostatnio w telewizji odkrywam coraz więcej ciekawych programów. Są to programy o problemach różnych ludzi na świecie. Interesują mnie takie rzeczy coraz bardziej, ponieważ można się z nich czegoś nauczyć i wywnioskować.

Dziś (czyt. środa) czeka mnie sprawdzian z angola i ostatni dzień szkoły ♥ nie mogę się doczekać, aż wyjdę w dniu dzisiejszym ze szkoły.

To tyle ode mnie na chwilę obecną. Teraz trochę muzyki ^_^

Piękna piosenka skomponowana przez Henrego, a tekst napisał Zhuo Mi. Wiem nawet, ze piosenka była wykorzystana do jakiegoś chińskiego filmu


Kolejna świetna piosenka od świetnej grupy. Jest to również grupa mieszana i tworzy w kilku językach azjatyckich. Liderem jest Japończyk, a znajdują się w niej również 2 Chińczycy i 3 Koreańczycy. Obecna piosenka jest w języku uwielbianym przez k-popowców ^_^


Mówcie co chcecie, może Wam się nie podobać piosenka czy MV, ale jak dla mnie jest to jeden z najlepszych comebacków tego roku. Dziewczyny z Girl's Day pokazują, że też potrafią dopiąć swego nawet jako 4 osobowy skład. Piosenka jak i cała płyta są świetne.


No i na koniec jak dla mnie najważniejsza piosenka polecanych dla Was piosenek. Pochodzi ona od mojej kochanej Younhy. Zapowiadała ona swój comeback już chyba ok. tygodnia temu i w końcu nastał ten dzień. Mini album i MV do albumu są już dostępne. Piosenka była już dostępna 2 dni po premierze teaseru, ale teraz można podziwiać wszystko w pięknej całości. Zachęcam i to bardzo do przesłuchania piosenki ^_^


No i to wszystko co miałem do powiedzenia na obecną chwilę ^_^

Lecę spać

Dobranoc :>
  • awatar Joni Hyun.: Pioooootrek ;* Jeju ile ja mam tu do nadrobienia o_O Postaram się chodź 1/4 lub nawet połowę tego co napisałeś przeczytać tylko czasu musisz mi dać. Oczywiście również postaram się skomentować ;) Brakowało mi was tu <3
  • awatar Kaoru-chan.: hahhaha ja czasem na matmie podobnie mam :D Pierwsza piosenka fajniutka i ostatnia jest cudowna, aż łzy mi do paczadeł napłynęły ; __ ; A i co do sprawdzianów, miałam tak samo chyba przez dwa tygodnie :D a i 3mamy kciuki, żebyś wrócił :> ~ Ale ostatnia piosenka naprawdę jest piękna..
  • awatar aleksandra1232: Dawno mnie tu nie było a tu widzę, że nadal walczysz ze stały powrotem tutaj. Lubię tą piosenkę Cross Gene, zawsze przy niej tańczę gdy nikt nie patrzy :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dziś tak sobie siedziałem i ogarniałem zespoły i muzyków w c-popie, których jeszcze nie znam ^_^ Piosenka jest naprawdę piękna i warta przesłuchania.


Jutro napiszę w końcu co umie może się ucieszycie z tego.
  • awatar Kaoru-chan.: Jeej, śliczne.. :o
  • awatar Bezimienna18 ♥: Fajna nuta choć raczej nie gustuję w c-popie i toleruję naprawdę niewielu wokalistów :) Nie ma jak K-pop i J-pop :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›